Porady

Jak używać osuszacza powietrza do miejscowych szkód wodnych

W Centrum Osuszania wielokrotnie podejmowaliśmy się realizacji, gdy wilgoć dotyczyła tylko jednej części danej ściany, stropu czy posadzki, w związku z tym mogliśmy zastosować osuszanie miejscowe z użyciem specjalnych plastikowych osłon. Odpowiednim rodzajem folii osłania się wtedy zawilgoconą część danej powierzchni, aby oddzielić ją od części suchej. Wiedząc, jak używać osuszacza w takich okolicznościach można skrócić czas prac, oszczędzając przy tym energię elektryczną. Suszenie całego pomieszczenia staje się zbędne. Co warto wiedzieć o tej metodzie?

Do mokrych powierzchni i głębszych warstw konstrukcyjnych

Głównym atutem takiego rozwiązania jest jego wszechstronność. Pozwala ono w pełni profesjonalnie przeprowadzić szereg działań z użyciem samego osuszacza adsorpcyjnego oraz zestawu węży, by usunąć nadmiar wilgoci z suszonych powierzchni. Wystarczy spełnić kilka warunków.

  1. Niezbędne jest urządzenie adsorpcyjne (a nie osuszacz kondensacyjny), ponieważ mechanizm jego działania sprawia, że wilgotne powietrze wciągane jest do środka, następnie osuszane i podgrzane wraca na zewnątrz, w tym przypadku – poprzez rury bezpośrednio na osuszaną powierzchnię pod folią.
  2. Osłona z folii powinna być wystarczająco szczelna również po wprowadzeniu przez nią końcówek rur. Tylko wtedy pod wpływem nawiewu powietrza stworzy się strefa na wzór poduszki powietrznej, czyli warunki optymalne do uwolnienia wilgoci z powierzchni.
  3. Należy ustawić odpowiednią temperaturę wydmuchanego powietrza. Cyfrowy panel sterowania pozwala wprowadzić niższe i wyższe wartości. W określonych przypadkach można zwiększyć temperaturę o kilkanaście stopni, a tym samym skrócić czas prac bez ryzyka uszkodzenia suszonych miejsc.
  4. Konieczna jest stała kontrola. Chociaż odpowiednio ustawione parametry sprawiają, że cały proces odbywa się bezobsługowo, fachowy nadzór pozwala reagować na tempo zmian, które jest różne zależnie od materiałów wykończeniowych, właściwości poszczególnych warstw suszonych powierzchni.

Sam proces suszenia może potrwać do kilku dni, zależnie od wielkości szkody i głębokości warstw, w których doszło do zawilgocenia. O wstępnych prognozach doświadczony usługodawca poinformuje Cię zawsze przed rozpoczęciem prac. W tym kontekście warto wiedzieć również, jak używać osuszacza w połączeniu z innymi urządzeniami, gdy potrzebne są bardziej zaawansowane działania.

Osuszanie miejscowe z jednoczesnym osuszaniem warstw izolacyjnych

Taka strategia sprawdza się wszędzie tam, gdzie standardowe metody są niewystarczające lub gdy na przykład ściana/strop/posadzka zawilgocone są tylko na powierzchni, a inne części pomieszczenia trzeba osuszyć bardziej dogłębnie.

Urządzenia, które należy zastosować to wspomniany wyżej osuszacz, a dodatkowo pompa ciśnieniowa oraz separator wody.

Jak to działa? O osuszaczu napisaliśmy powyżej, natomiast co do pozostałych: zadaniem pompy ciśnieniowej jest wtłaczanie powietrza w głąb osuszanych konstrukcji. Pozwala ona dotrzeć do głębiej położonych warstw i skutecznie niwelować nadmiar wilgoci.

Dlaczego czasami niezbędne są dodatkowe rozwiązania? Udział separatora wody w połączeniu z osuszaczem i pompą ciśnieniową stanowi jeszcze bardziej złożoną metodę – pracę w trybie ssącym. Wilgotne powietrze z konstrukcji trafia wtedy pośrednio do separatora wody, skąd zostanie odprowadzone do kanalizacji lub na zewnątrz budynku specjalną rurą przez okno.

Jak prawidłowo używać osuszacza powietrza

Chociaż nowoczesne modele mają wiele wbudowanych funkcji, sterowanie cyfrowe oraz reagujące automatycznie systemy bezpieczeństwa, o powodzeniu działań decyduje zawsze umiejętne zastosowanie poszczególnych rozwiązań. W opisanym dziś przypadku można ograniczyć do niezbędnego minimum liczbę urządzeń, gdzie dawniej konieczne byłoby zastosowanie osuszacza, a dodatkowo wentylatora, nagrzewnicy i innych.

Jak zatem używać osuszacza powietrza? Tak, aby przy zachowaniu jakości usług skrócić czas niezbędny do usunięcia szkód wodnych, a tym samym zmniejszyć pobór energii elektrycznej. Realne oszczędności są przekonującym argumentem.

Menu